Pożyczki społecznościowe to już przeszłość

euro-1144835_640Biznes pożyczek społecznościowych online opiera się na pożytecznym i zyskownym modelu. Osoby potrzebujące pożyczki spotykają się z osobami, które są w stanie wyłożyć pieniądze. W praktyce wygląda to zachęcająco, ale rzeczywistość to weryfikuje.


Jak informuje najpopularniejszy serwis z pożyczkami społecznościowymi, Kokos.pl, tylko 90% rat jest spłacanych terminowo. Przy zarobku rzędu 10% inwestorzy nie są zainteresowani ryzykowaniem środków.
I właśnie ten mechanizm doprowadził do tego, że mimo istnienia kilkanaście lat na rynku, biznesy tego typu nie były w stanie się wybić. Bo na pożyczkodawcę spada cały proces windykacji, która praktycznie jest niewykonalna dla osoby bez doświadczenia lub dodatkowych środków na zapłacenie firmie windykacyjnej.
A że w przyrodzie wszystko jest w ruchu, to nowy biznes związany z pożyczaniem, czyli chwilówki online, wyparły pożyczki społecznościowe. I to mimo tego, że popularne społecznosciówki miały kilka lat przewagi nad chwilówkami. Kokos.pl powstał w 2008 roku, natomiast Vivus, pierwsza duża i poważna firma chwilówkowa działa dopiero od polowy 2012 roku.
Potem nastąpił wysyp firm z chwilówkami online, których na chwile obecną jest już kilkadziesiąt.
W tym samym skrzydła próbowały rozwinąć inne serwisy z pożyczkami społecznościowymi, na przykład Zakra, Lendico itp. Nie zdołały one przebić się do głównego nurtu biznesu pożyczkowego w Internecie.
A chwilówki przekroczyły masę krytyczną na tyle, aby płacić za drogie reklamy w telewizji, czy organizować kosztochłonne promocje dla nowych klientów. Pierwsza pożyczka za darmo to produkt, który są w stanie zaproponować najbogatsze firmy, do których nie zaliczają się te z pożyczkami społecznościowymi.
Wygląda wiec na to, że ten model biznesowy nie sprawdził się w naszej rzeczywistości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *